Księga Gości
Dodaj wpis
Temat *
Imię *
Email
Treść *
Przepisz (weryfikacja) * Captcha ImageOdśwież obrazek
   
 

Krzych: coś z tym zróbcie!!!

Dlaczego tak u was jest drogo!?!

Yell

wtorek, 17, styczeń 2017

Niechciana: Wyproszeni ze schroniska

Była sobie zimna deszczowa niedziela, mimo to nie będę siedziała w domu... Wzięłam psiaka i postanowiłam udać się do Andrzejówki. Szłyśmy z buta z samego Kamieńska ( Jedlina-Zdrój)  no i jak po wysiłku trochę zgłodniałyśmy. Wchodzimy do środka i jak kilka lat temu rozgaszczałyśmy się miło na krzesłach no i psina pod stołem oczywiście  tak teraz usłyszałyśmy że ,,Przykro nam ale z psami nie wolno!!!...'' Kurcze zawiodłam się niesamowicie  przecież nie zostawię psa samego na dworze... Dodam że mój psiak jest bardzo strachliwym i spokojnym zwierzakiem.  Mi osobiście schronisko kojarzy się z turystami i ich pupilami!  Na ogół zawsze wędruję z psem i jeszcze nie spotkałam się z taką  odpowiedzią.

A więc w efekcie głodne, mokre i zmarznięte wróciłyśmy do domu...

 

Kolejna opinia tym razem moja :

Nie podobało mi się że względu na dzisiejszą sytuacje. Bardzo przykrą zresztą. Jako że lubię góry i górki i spędzam tam wolny czas gdy tylko mogę, również dzisiaj w nie poszłam wbrew niesprzyjajacym warunkom pogodowym. Po przejściu szlaku wspólnie z partnerem i pół rocznym owczarkiem, zamknięci i zmarznięci weszliśmy do schroniska aby się ogrzać i wypić oraz zjeść coś ciepłego. Niestety pani za barem z uwagi na fakt że byliśmy z psem delikatnie mówiąc wyprosila nas. Dodam że pies jest ułożony, spokojny, zupełnie niehalasliwy i oczywiście na smyczy. Ponadto reakcja osób będących w schronisku na psa była pozytywna i przeszkadzał on tylko pani za barem. Bardzo mi przykro ze spotkała nas taka sytuacja w schronisku które do tej pory uważałam za jedno z przytulniejszych. Nigdy wcześniej nie spotkałam się z czymś takim w innym schronisku.

 

Inna opinia ze strony schroniska Andrzejówka:

Na pewno nie wrócę już do Andrzejówki, chyba, że zmieni się właściciel. Wypad z psem całkowicie niemożliwy. Zdziwiło mnie, że nao

niedziela, 09, październik 2016

Gość - niechciany: Andrzejówka

W tym roku (2016) podrozowalismy wraz z narzeczona i przyjaciolka po gorach z plecakami. Trzeciego dnia na ost nocleg w gorach dotarlismy po 18km do Andrzejowki. Noclegi wykupione, na dechach spac nie wolno bylo ale sie dogadalismy z wlascicielem ze przenocujemu sobie pod jego wiata na zewnatrz. Jak przyszlo do rozkladania noclegu jakis starszy czlowiek lekko wstawiony mowiac ze jest wlascicielem zrobil nam awanture ze nie mozemy tam spac bo goscie sie skarza ze nie moga zrobic sobie ogniska (co wazne nikt z nami o niczym nie rozmawial). Wiec nie zastanawiajac sie dlugo ruszylismy w strone lasu aby poszukac schronienia na noc.

Dla tych ludzi to schronisko to biznes. Juz turystyka tu zanikla dawno temu. Teraz liczy sie ten kto tu zostawi pieniadze a nie ten ktory naprawde podrozuje po szlakach. W Andrzejowce konczy sie turystyka i zaczyna hamstwo, pomiatanie i brak szacunku! Juz pomijam fakt ze ludzie zebrali drewno z lasu Czyli parku narodowego... NIE POLECAM TEGO MIEJSCA Z CALEGO SERCA!

sobota, 09, lipiec 2016

Mariusz: Naleśniki

Cena za jednego naleśnika 10 zł to trochę przesada. Kiedyś były dwa za tę cenę. 

niedziela, 29, maj 2016

Mikołaj: Pozdrowienia

Witam,

Wasze schronisko to przepiękny, urokliwy bodynek w którym zawsze gości fantastyczne atmosfera :)

efra

poniedziałek, 14, marzec 2016

 

Powered by Phoca Guestbook