Księga Gości
Dodaj wpis
Temat *
Imię *
Email
Treść *
Przepisz (weryfikacja) * Captcha ImageOdśwież obrazek
   
 

Krzysiek: Obsługa

Mimo ogromnego sentymentu do tego miejsca, muszę stwierdzić, że Pan, który mnie obsługiwał był bardzo nie miły. 

 

Wyglądało to tak, że podszedłem z miską dla psa do baru chcąc poprosić o wodę, Pan z początku grzecznie zwrócił mi uwagę tłumacząc, że wydaje się tu jedzenie (oczywiście miał rację), ja kulturalnie przeprosiłem tak jak wypada to zrobić. Złożyłem zamówienie i wtedy Panu się coś przestawiło, stał się nie miły zaczął zbędnie komentować i kłócić się ze mną, do tej pory nie wiem skąd taka nagła zmiana w zachowaniu tego Pana. Skończyło się na tym, że lokal opuściłem i nie odwiedzałem go dłuższy czas. Będąc następnym razem obsługa była miła i sympatyczna. Widać, że lokal jest dobrze prowadzony o czym świadczą liczne nagrody, ale niesmak pozostanie. Rozumiem, że można mieć gorszy dzień, ale profesjonalizm wymaga tego aby klient tego nie odczuł.

niedziela, 06, październik 2013

Piotr: Do Zamku Rogowiec

Pod koniec sierpnia mieliśmy przyjemność zwiedzić te piękne okolice - przeszliśmy od Andrzejówki aż do Zamku Rogowiec. Piękna trasa, bardzo mało turystów (głównie na niebieskim szlaku). Tylko nie wiedziałem, że żmije można spotkać, dopiero tutaj przeczytałem. Pozdrawiam wszystkich piechurów! A nasze wrażenia opisaliśmy tutaj: http://www.psur.pl/a.aspx?id=227

sobota, 05, październik 2013

Maniek: OK

Baardzo w porządku!

niedziela, 15, wrzesień 2013

Marek: ranking schronisk

Jako Wałbrzyszanin z urodzenia i zamieszkania w latach dzieciństwa (kiedy to zimą jeździło się do Andrzejówki poszaleć na śniegu lub na Bieg Gwarków) serdecznie gratuluję I - szego miejsca w rankingu "n.p.m." Co ciekawe pismo ma "siedzibę" w Poznaniu gdzie obecnie mieszkam. Zdaje się, że 07.09 Was odwiedzę (niestety jako turysta samochodowy), żeby pokazać schronisko synowi. Marek A.

środa, 28, sierpień 2013

...ciągle w drodze...: GRATULACJE !!!!!!!!!!!

Gratulacje za I miejsce w rankingu n.p.m 2013 !!!!

Może trochę późno piszę,ale....

Ostatnio w schronisku byłam/liśmy we wrześniu 2011.Ciepłe i sympatyczne przyjęcie przez obsługę/gospodarzy ok 21:30. Nie było najmniejszego problemu z przygotowaniem nam super gorącego żurku, pierogów  i pysznego grzanego wina z pomarańczą. Po 23 km marszu w porządnym skwarze, jak na wrzesień z plecakami po 20kg, to było ogromnie miłe przyjęcie i wręcz bajeczna ucztaKiss. Po tak miłym przyjęciu postanowiliśmy trochę odpocząć po tygodniowej wędrówce górskiej. Woda ciepła w prysznicach, a za oknem ryczenie jeleni. Okolica piękna, no dobra jeden minus ( kopalnia). Na drugi dzień jednak odpoczynku nie było...góry wołały i tak: Waligóra" zdobyta , Jagodna i Rogowiec, Rybnica Leśna, czyli porządna pętla i znów spóźnieni na "wydawanie posiłków" ...lecz tego dnia też nie było problemu z przygotowaniem nam czegoś ciepłego i mokrego do picia. Nikt nie miał do nas pretensji, jak przyszliśmy zmoknięci do ostatniej nitki, po chwilowej ulewie, która nas dopadła już nieopodal schroniska.

Może późno, ale DZIĘKUJEMY za okazaną serdeczność.

PS: W tym roku w planach Zlot Na Wielkiej Sowie i zapewne odwiedzenie Andrzejówki, bo jest tego warta Laughing

...ciągle w drodze... z Radomia

"

piątek, 02, sierpień 2013

 

Powered by Phoca Guestbook