Uwaga! Terminal płatniczy (płatności kartą) nieczynny z powodu awarii łącza internetowego (Orange)
Księga Gości
Dodaj wpis
Przepisz (weryfikacja) * Captcha ImageOdśwież obrazek
   
 

andrzej: Andrzejówka nie lubi psów

Niestety po raz kolejny się okazało, że Andrzejówka nie lubi psów. Byliśmy na radzie konnym. Jechaliśmy w osiem osób z Chełmska Śląskiego do Łomnicy. W Andrzejówce zaplanowaliśmy obiad. Zamówiliśmy jedzenie i piwo, a obsługa wyprosiła nas przy padającym deszczu na zewnatrz, gdyż – jak się okazało – nie wolno w schronisku przebywać z psami. Cóż, zjedliśmy przy padającym deszczu na zewnątrz, ale niesmak jest duży – z naszym psem Numpa bywaliśmy w wielu restauracjach (nie tylko schroniskach!) w Polsce i w Czechach (szczególnie w Czechach) i spotykaliśmy się z przyjaznym przyjęciem. Przez Andrzejówkę oczywiście nie musimy jeździć, możemy przez Meziměstí i Janovičky, gdzie są super knajpy, dobre żarcie i przyjacielskie podjeście do zwierząt. Że w Andrzejówce nie lubią koni wiedzieliśmy już wcześniej, dlatego konie uwiązaliśmy dalej, pod lasem.

poniedziałek, 18, wrzesień 2017

Hubert: Uwielbiam takie miejsca!

Jedno z lepszych miejsc, w jakich mogłem sobie zaplanować urlop. Nie żałuję. Dzięki! 

 

Hubert z carboeco

środa, 16, sierpień 2017

bylem: fajnie u was

Fajnie u was, odwiedzę jeszcze nie jeden raz to miejsce jest czarujące :)

czwartek, 25, maj 2017

Krzych: coś z tym zróbcie!!!

Dlaczego tak u was jest drogo!?!

Yell

wtorek, 17, styczeń 2017

Niechciana: Wyproszeni ze schroniska

Była sobie zimna deszczowa niedziela, mimo to nie będę siedziała w domu... Wzięłam psiaka i postanowiłam udać się do Andrzejówki. Szłyśmy z buta z samego Kamieńska ( Jedlina-Zdrój)  no i jak po wysiłku trochę zgłodniałyśmy. Wchodzimy do środka i jak kilka lat temu rozgaszczałyśmy się miło na krzesłach no i psina pod stołem oczywiście  tak teraz usłyszałyśmy że ,,Przykro nam ale z psami nie wolno!!!...'' Kurcze zawiodłam się niesamowicie  przecież nie zostawię psa samego na dworze... Dodam że mój psiak jest bardzo strachliwym i spokojnym zwierzakiem.  Mi osobiście schronisko kojarzy się z turystami i ich pupilami!  Na ogół zawsze wędruję z psem i jeszcze nie spotkałam się z taką  odpowiedzią.

A więc w efekcie głodne, mokre i zmarznięte wróciłyśmy do domu...

 

Kolejna opinia tym razem moja :

Nie podobało mi się że względu na dzisiejszą sytuacje. Bardzo przykrą zresztą. Jako że lubię góry i górki i spędzam tam wolny czas gdy tylko mogę, również dzisiaj w nie poszłam wbrew niesprzyjajacym warunkom pogodowym. Po przejściu szlaku wspólnie z partnerem i pół rocznym owczarkiem, zamknięci i zmarznięci weszliśmy do schroniska aby się ogrzać i wypić oraz zjeść coś ciepłego. Niestety pani za barem z uwagi na fakt że byliśmy z psem delikatnie mówiąc wyprosila nas. Dodam że pies jest ułożony, spokojny, zupełnie niehalasliwy i oczywiście na smyczy. Ponadto reakcja osób będących w schronisku na psa była pozytywna i przeszkadzał on tylko pani za barem. Bardzo mi przykro ze spotkała nas taka sytuacja w schronisku które do tej pory uważałam za jedno z przytulniejszych. Nigdy wcześniej nie spotkałam się z czymś takim w innym schronisku.

 

Inna opinia ze strony schroniska Andrzejówka:

Na pewno nie wrócę już do Andrzejówki, chyba, że zmieni się właściciel. Wypad z psem całkowicie niemożliwy. Zdziwiło mnie, że nao

niedziela, 09, październik 2016

 

Powered by Phoca Guestbook